Dzień alpagi

Podtytuł: „i inne opowieści z Pragi” nie przygotowuje czytelnika na to, co czeka go w środku. A czeka niesamowite spotkanie z malowniczymi praskimi menelami (chodzi o Pragę warszawską), uchwycone w czasach, kiedy w eterze leciały porywające rockowe kawałki, a życie było jakby prostsze niż dziś. Czyli w epoce dinozaurów, którą niejeden pięćdziesięciolatek wspomina z rozrzewnieniem. Pod względem przedstawienia wydarzeń, doboru bohaterów oraz prowadzenia narracji zbiór ten przypomina „Dublińczyków” Jamesa Joyce’a. Po przeczytaniu można się tylko zastanawiać, co następnego wyjdzie spod palców Autora (który osobiście zlecił nam skład i korektę swego dzieła). U Joyce’a, jak wiadomo, wyszedł „Ulisses”.