Jak dwa łyse konie, czyli Bartek i Darek

Książeczka powstała na zamówienie i według ścisłego projektu Wydawcy. Są w niej dwa łobuzerskie opowiadania zdecydowanie przeładowane frazeologizmami. To też na wyraźne życzenie Zamawiającego – na każdej rozkładówce mamy co najmniej trzy związki frazeologiczne ze znaczeniem objaśnionym w marginaliach. W sumie około setki. Uwielbiam frazeologizmy, mam na ich punkcie bzika, ale… tu znalazło się ich za dużo. Głos z offu podpowiada cichutko: tego się nie da czytać.