Jak czekoladowy czajniczek

Niedawno podczas tłumaczenia świetnej irlandzkiej powieści, najeżonej związkami frazeologicznymi, jak tylko irlandzka proza potrafi, natknęłam się na urocze określenie porównawcze mające w języku angielskim status frazeologizmu: as useless as a chocolate teapot, czyli „bezużyteczny jak czekoladowy czajniczek do herbaty”. Dosłowne znaczenie mówi samo za siebie, ale związek frazeologiczny wypada zastąpić jakimś polskim odpowiednikiem. A w głowie pustka.
Poszukiwania w papierowych słownikach nic nie dały. Zwróciłam się więc do skarbnicy potocznej polszczyzny, jaką są zasoby wujka Gogla. Wstukałam „bezużyteczny jak…” i wujek Gogel podpowiedział: „jak prawy control”. Zatkało mnie. Nie dlatego, że nie ma w języku polskim innej, starszej kolokacji. Ten fenomen można łatwo wytłumaczyć skrzętnością naszego narodu, wiecznie żyjącego a to w kryzysach, a to pod zaborami. Dla starych Polaków nic nie było bezużyteczne – „wszystko się przygodzi”, jak powiedziała kiedyś moja znajoma Polka z Wileńszczyzny.
Ale że niby prawy control jest bezużyteczny? Używam go mniej więcej tak często jak lewego. To prawym pochylam i podkreślam fragmenty tekstu, bo klawisze I i U są bliżej prawego i można tę czynność załatwić szybko jedną ręką. Prawy control leży tuż przy strzałkach, którymi błyskawicznie przemieszczam kursor na koniec wybranego wyrazu w Wordzie. Również blisko prawego controla są klawisze „page down” i „page up”, którymi przeskakuje się na początek czy koniec dowolnego dokumentu czy strony internetowej. Chwytliwe jest to nowe określenie, ale dopóki znajdzie się parę osób korzystających z klawiatury podobnie jak ja (a nie tylko do grania), nie zanosi się na to, by awansowało do miana powszechnie znanego związku frazeologicznego. Wyglądało na to, że bezużyteczność czekoladowego czajniczka potraktuję z buta: „zupełnie bezużyteczny”, ale pokusiłam się o hybrydę ze znanym polskim idiomem: „jak piąte koło u wozu”. Czasami tłumacz musi niczym Salomon szukać pośrednich rozwiązań.